„Drzazga” – spektakl, który zostaje pod skórą

2 minuty czytania

 

23 listopada na scenie SCKM-u miało swoją premierę przedstawienie pt. Drzazga w reżyserii pani Krystyny Hussak-Przybyło, na podstawie utworu W beczce chowany Roberta Jarosza. Chociaż temat spektaklu był bardzo współczesny – nadopiekuńczość rodziców – jego forma przypominała opowieść ludową. Dzięki oprawie muzycznej, przygotowanej przez panią Małgorzatę Świerczek i pana Konrada Mastyło, i pięknym pieśniom śpiewanym przez chór aktorów przedstawienie nabierało dodatkowych walorów.

Myślę, że wiele osób mogło odnaleźć siebie w tej historii. Sam pomysł na scenariusz jest bardzo intrygujący, a sposób opowiadania zaskakujący. Jednym z głównych wątków, który szczególnie mnie poruszył, było trzymanie dziecka pod kloszem (czyli w beczce), a następnie oczekiwanie, że wypuszczone na świat będzie wszystko umiało. Przez to, że bohaterka nie miała szansy popełniać nawet najmniejszych błędów, nie mogła zebrać doświadczenia, więc popełniała większe błędy. Rodzice byli przedstawieni jako nadopiekuńczy, chroniący przed złem za wszelką cenę. Żyli też w przekonaniu, że ich dziecko powinno być wdzięczne za życie w beczce („myśmy takiej szansy nie mieli”). Tymczasem ta „szansa” była jak nietrafiony prezent. Rodzice zresztą miotali się między dalszą opieką a puszczeniem córki w świat, jakby nie mogli się zdecydować. Z kolei babcia prezentowała takie przekonania, które już dawno powinny się przedawnić, ale uderzyło mnie, że wcale tak nie jest – one nadal są obecne. Innym wątkiem, który mnie poruszył, było zasługiwanie na bycie dobrym, takie przekonanie, że trzeba się wykazać i to dobro udowodnić. Do refleksji skłoniło mnie też pytanie, jak dziecko chowane w beczce będzie żyło po śmierci rodziców.

Mimo że spektakl poruszał bardzo ważny i aktualny problem, nie zabrakło w nim komediowych smaczków, głównie w dialogach, ale również w sposobie zachowania postaci. Na scenie debiutowało wielu młodych aktorów, którzy według mnie z pewnością na ów debiut zasługiwali. Wszyscy absolutnie fenomenalnie odegrali swoje role. Tym, co szczególnie przykuło moją uwagę, była oprawa wizualna. Stroje były bardzo dopracowane i przemyślane, oddawały też charakter poszczególnych postaci. Scenografia, za którą odpowiedzialna była pani Gloria Janikowska, była minimalistyczna, dzięki czemu nie odwracała uwagi od rozgrywających się wydarzeń. Wszystkie elementy tworzyły spójną całość i były utrzymane w jednej estetyce, co powodowało przyjemny odbiór. Z kolei atmosferę dramatu budowały odpowiednio dobrane światła (Piotr Przybyło) i czysty dźwięk (Erwin Jeneralczyk).

Cieszę się, że mogłam zobaczyć ten spektakl, i bardzo go polecam. Jeśli ktoś szuka skłaniającej do myślenia sztuki, ale zaprezentowanej w przystępny sposób, Drzazga będzie zdecydowanie dobrym wyborem.

Ruta Sanetra - uczestniczka zajęć literackich Magdaleny Dobosz

 

Wystąpili: Sebastian Bielawski, Hanna Gebhardt, Helena Góra, Zuzanna Góra, Nina Kontrymowicz-Ogińska, Emilia Machnik, Sophia Niehoff, Pola Polańska, Wojciech Putowski, Maksymilian Putowski, Elżbieta Radoń, Zoja Walec, Jan Wozowicz
Scenariusz i reżyseria: Krystyna Hussak-Przybyło
Opracowanie muzyczne i wokalne: Małgorzata Świerczek, Konrad Mastyło 
Akompaniament: Piotr Niedziałek
Scenografia: Gloria Janikowska, Piotr Przybyło, Joanna Miczałowska
Pomoc realizacyjna: Marcin Janik i Edward Barwiński
Światła: Piotr Przybyło
Fot. Monika Bielenis - Fotogaleria

 

Premiera: 23 listopada 2025, godz. 17.00, scena SCKM, ul. Wietora 15

 

W centrum kultury
Ustawienia dostępności
Wysokość linii
Odległość między literami
Wyłącz animacje
Przewodnik czytania
Czytnik
Wyłącz obrazki
Skup się na zawartości
Większy kursor
Skróty klawiszowe