Radio Pryzmat

11 listopada - Dzień Niepodległości

A-
A+

11 listopada - Dzień Niepodległości

Narodowe Święto Niepodległości upamiętnia wydarzenia z 1918 roku. Polska po 123 latach niewoli odzyskała niepodległość.

  Narodowe Święto Niepodległości jest upamiętnieniem wydarzeń, które miały miejsce w 1918 roku. Właśnie wtedy Polska po 123 latach niewoli odzyskała niepodległość. Przypomnijmy najważniejsze wydarzenia w historii , które doprowadziły do uwolnienia kraju z jarzma zaborców, szczególnie działania niepodległościowe w Krakowie.

Polska po trzecim rozbiorze w 1795 roku zniknęła z mapy Europy, wchłonięta przez sąsiednie mocarstwa Rosję, Austrię i Niemcy.

Dla Polaków rozpoczął się trudny okres życia bez własnego państwa. Rzeczpospolita przestała istnieć, ale pozostał naród, język i tradycja. Zaborcy zlikwidowali państwowość polską, lecz nie potrafili unicestwić polskości. Wielu opuszczało dawne ziemie Rzeczpospolitej udając się na emigrację do Francji, Włoch, Stanów Zjednoczonych, nie poddawali się walczyli u boku gen. Napoleona Bonapartego w Legionach Polskich oraz w kolejnych powstaniach.

Polacy nigdy nie zrezygnowali z prób odzyskania niepodległości mimo niszczenia przez zaborców ich świadomości narodowej.

Święto Niepodległości w Polsce odbyło się w 1918 roku, co pozwala nam dziś cieszyć się najlepszymi na świecie automatami do gry za pieniądze https://polskiekasynos.com/maszyny-hazardowe-online/za-pieniadze/. Nie wiadomo, czy jakikolwiek inny kraj poza Polską zdołałby stworzyć tak przemyślane i ekscytujące automaty do gry. To właśnie Polska, która odzyskała siły po 123 latach niewoli, nadal tworzy i ulepsza automaty do gier online, które pozwalają wygrywać prawdziwe pieniądze.

Wybuch I Wojny Światowej dał nareszcie Polakom szansę na odzyskanie niepodległości. Działania niepodległościowe podejmowały Polskie stronnictwa polityczne. Były to dwa ugrupowania: lewicowe o poglądach socjalistycznych (PPS, SDKPiL) , które działało głównie w Galicji / na obszarze zaboru Austriackiego/ Stronnictwo to reprezentował Józef Piłsudski, który zdecydowanie dążył do niepodległości Polski oraz stronnictwo prawicowe narodowo-demokratyczne tzw. endecja, której przywódcą był Roman Dmowski. Skłaniał się on do popierania Rosji, a Jego celem była nie całkowita niepodległość Polski, tylko duża autonomia wobec Rosji.

Piłsudski w przeciwieństwie do Dmowskiego chciał sojuszu z państwami centralnymi (Austrią i Niemcami), gdyż uważał, że one zwyciężą Rosję. Józef Piłsudski, już w 1914 roku podjął akcję mającą wzniecić antyrosyjskie powstanie w Królestwie Polskim. W tym celu wkroczył na ziemie zaboru rosyjskiego ze swą I Kompanią Kadrową Strzelców. Jego akcja nie zakończyła się jednak sukcesem, gdyż nie uzyskał poparcia wśród antyniemiecko nastawionych Polaków.

Piłsudski po nieudanej próbie wzniecenia powstania, rozpoczął tworzenie w Galicji polskich formacji wojskowych, Legionów, składających się z trzech brygad (pierwsza była pod jego dowództwem). W Krakowie Austriacy starali się jak najdłużej utrzymać władzę, chcąc wykorzystać ten czas na rabunek i wywóz dóbr- szczególnie sprzętu, żywności szczególnie z magazynów wojskowych. Sprowadzali specjalne oddziały do tłumienia rozruchów, oporu.

28 października w sali rady miejskiej krakowskiego magistratu na posiedzeniu z udziałem galicyjskich posłów, którzy zasiadali w parlamencie wiedeńskim, utworzono Polską Komisję Likwidacyjną. Zadaniem Komisji było przejmowanie władzy od Austriaków. W podjętej uchwale stwierdzono, że ziemie będące dotąd pod zaborem austriackim należą do Państwa Polskiego, a trzonem nowego, odradzającego się wojska powinni być polscy żołnierze służący dotąd pod obcym dowództwem. Władzę Komisji stopniowo uznawały różne Urzędy i instytucje, jedną z pierwszych była policja. W Krakowie prace niepodległościowe prowadzono w kilku ośrodkach równocześnie, nie było jednego koordynatora tych działań.

Ważną rolę w przygotowaniach konspiracyjnych w Krakowie odegrał pułkownik Bolesław Roja, były dowódca 4 pułku piechoty Legionów Polskich, pracował w Krakowie w Towarzystwie „Żegluga polska”. Organizował zebrania konspiracyjne w swoim domu w „Białym domku” i siedzibie Towarzystwa w kamienicy „ Pod obrazem”- Matki Boskiej w Rynku Głównym. Nie udało mu się jednak stworzyć grupy, oddziału mogącego wystąpić zbrojnie przeciw zaborcom.

Ogólnie wszystkie działania grup konspiracyjnych mogły okazać się mało skuteczne gdyby nie determinacja jednego człowieka, który w odpowiedniej chwili zdecydował się na czynne wystąpienie przeciw austriakom w Krakowie. Był to porucznik Antonii Stawarz, który służył w austriackim wojsku.

Gdy wrócił z urlopu odwiedził swojego brata i siostrę, którzy mieszkali w Prokocimiu, wtedy była to kolonia kolejarzy. Brat i szwagier byli pracownikami kolei w Płaszowie. Okazało się że w Prokocimiu działa grupa dezerterów pod dowództwem Józefa Badziocha, która napada na pociągi. A.Stawarz zaproponował tej grupie aby przyłączyli się do konspiracji i działali na szkodę zaborcy zabierając broń, amunicję dla żołnierzy, cywilów do walki z zaborcą. Powstała Organizacja Dywersyjna, która była dodatkową siłą zbrojną w działaniach niepodległościowych.

Porucznik A.Stawarz mieszkał w domku przy pl. Lasoty 3. Zgromadził oddziały konspiracyjne z żołnierzy służących w formacjach austriackich. Na nich opierał swój plan działania. Gdy 30 października podano w prasie wiadomość o dokonaniu przewrotu, walce wyzwoleńczej w Czechach i na Morawach, zakończoną sukcesem, postanowiono, że przez zaskoczenie należy podjąć walkę z zaborcą następnego dnia tj: 31 .X. Pułkownik B.Roja nie dał jednak rozkazu do wystąpienia.

Wieczorem A.Stawarz wraz z podporucznikiem Franciszkiem Pustelnikiem pojechali do Płaszowa i poinformowali żołnierzy pełniących służbę przy transportach o powstaniu. Postanowiono o tym powiadomić za pomocą telegrafu inne stacje kolejowe w Galicji. Na tą wiadomość zareagowali wszyscy spiskowcy i spontanicznie przystępowali do rozbrajania okupanta, te działania uniemożliwiły wojskom austriackim przedostanie się do Krakowa i stłumienie powstania. W ten sposób dworzec w Płaszowie stał się pierwszym skrawkiem wolnej Polski.

O godzinie 4.30 por. Stawarz włożył do kieszeni płaszcza garść biało-czerwonych kokardek oraz czapkę legionową (maciejówkę) i udał się do koszar przy ul. Kalwaryjskiej, dokąd mógł wejść bez przeszkód jako oficer inspekcyjny. Przy bramie koszar stał posterunek złożony z żołnierzy czeskich.. Porucznik wspomniał o wydarzeniach w Czechach i na Morawach, podkre­ślając pomoc, jakiej Czechom udzielili Polacy - żołnierze armii cesarskiej podczas wystąpienia przeciw rządom Austriaków. Stawarz zapytał, czy może teraz liczyć na pomoc Czechów,a oficer czeski wyraził zgodę. Czesi rozbroili dwóch żołnierzy niemieckich z tej warty. Następnie obstawili dyskretnie poste­runkami dziedziniec koszar, pilnując, aby nikt nie mógł wyjść na zewnątrz.

Wtedy dopiero Stawarz wszedł na teren koszar. Kazał przynieść z magazynu ostrą broń. Żołnierze zastąpili bączki na czapkach kokardkami narodowymi. Zrywanie bączków i ich przypinanie w ich miejsce polskich kokardek stało się w dniu przewrotu popularnym i widomym znakiem przejmowania władzy przez Polaków. Akt ten urósł do rangi symbolu wydarzeń krakowskich. 30 żołnierzy zaopatrzonych w karabiny, bagnety i granaty ręczne, na dziedzińcu koszar miało rozbroić 400 żołnierzy! Zbliżała się godzina 6.00 Stawarz zarządził alarm batalionu bez broni.

Porucznik Antonii Stawarz zwrócił się do żołnierzy następującymi słowami: „Kazałem się tu wam zebrać, gdyż przyszły bardzo ważne wiadomości, któ­rych mam rozkaz wam udzielić. Niech Niemcy ustąpią na lewo, Słowianie zaś na prawo!

Ze stojącego przede mną tłumu wyłoniły się natychmiast dwie różne gro­mady: na lewo wielka, na prawo mniejsza, składająca się z Czechów, Rusinów i Ślązaków. Na polu zrobiło się jasno. Wyjmuję gwizdek służbowy i wydaję jeden, długi, przeraźliwy gwizd. Na ten sygnał wypada ppor. Ignacy Śnigowski z ludźmi, ukrytymi za barakiem i wprost bły­skawicznie otacza zbrojnym kordonem przerażoną gromadę niemiecką. Zastraszeni Niemcy widząc skierowane ku sobie bagnety, zbijają się w gromadę. Mówię do nich po niemiecku:

Stara Austria wali się w gruzy, a na podstawie zasad prezydenta Wilsona powstają na jej miejscu pań­stwa narodowe. Rewolucja w całym państwie. Polacy w Galicji, nie mogąc się doczekać dobrowolnego opuszczenia ich ziemi przez zaborców, zmuszeni są użyć w tym celu siły. Oznajmiam wam, iż jesteście rozbrojeni. Wasi dawniejsi dowódcy przestali być dzisiaj nimi, a ja z rozkazu rządu polskiego obejmuję tu władzę, tj. tu w koszarach na Podgórzu i okolicy".

Dla podkreślenia swoich słów rzucił czapkę austriacką w błoto, wyciągnął ma­ciejówkę z orłem i kokardką. Była godzina 6.30 rano. Koszary zostały opanowane, bez jednego wystrzału. Prawie równocześnie z wydarzeniami w koszarach przy ul. Kalwaryjskiej, swoją akcję przeprowadził w koszarach przy ul. Wielickiej por. Franciszek Pustelnik, z któ­rym współdziałał por. Ludwig Iwaszko. Tam również obyło się bez rozlewu krwi.

Zgodnie z planem grupy żołnierzy z koszar kierowały się na Rynek Podgórski, rozbrajając szeregowych i oficerów. Dołączyły do nich grupy cywilów. Na Rynku Podgórskim por. Stawarz wygłosił krótkie, żołnierskie przemówie­nie. Nakazał zorganizowanie marszu, który miał oswobodzić Kraków. Po drodze należało rozbrajać oddziały austriackie, gdyby się pojawiły, śpiewać pieśni patrio­tyczne, nawoływać mieszkańców do udziału w manifestacji przeciw zaborcom oraz zrywać i niszczyć ich znienawidzone godła.

Ruszono na Kraków w dwóch kolumnach, przekraczając Wisłę dwoma pod­górskimi mostami i idąc dwiema trasami. Pierwsza kolumna, prowadzona przez por. Franciszka Pustelnika. Szła ulicami obecnie Limanowskiego, plac Bohaterów Getta weszli na most później w ul. Starowiślną, gdzie z kolei zdarto orla z budynku policyjnego. Dalej maszero­wali ul. Sienną na Mały Rynek, następnie na Rynek Główny.

Drugą prowadził ppor. Ignacego Śnigowski, z Rynku Podgórskiego po przejściu Starego mostu , który był w miejscu gdzie obecnie jest kładka Bernatka, weszli w ul. Mostową, na plac Wolnica, dalej w ulice Krakowską i ul. Grodzką, weszli na Rynek Główny. Z Rynku Głównego oddział Ignacego Śnigowskiego udał się przed gmach Collcgium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego. wznosząc okrzyki, że Polska powstała. Wkrótce też studenci przyłączyli się do manifestacji. Wyrzucono przez okno duży portret cesarza Franciszka Józefa, który wisiał w auli.
Tymczasem w Magistracie nastąpiło przekazanie władzy Generał Benigni, KOMENDANT TWIERDZY Kraków został zmuszony do oddania władzy polakom. Pułkownik Bolesław Roja został komendantem i złożył przyrzeczenie „na wierność i po­słuszeństwo tymczasowemu rządowi polskiemu".

W czasie rozmów w Magistracie doszło do zajęcia odwachu przy wieży Ratuszowej – głównej straży czyli siedziby głównej warty garnizonu – była to warta wojsk zaborcy przypominająca o jego władzy, dlatego jej usunięcie miało ogromne znaczenie symboliczne.

Zniesiono symbole Austrii i zawieszono polskie chorągwie, sztandar Towarzystwa „Gwiazda”. Wartę w Odwachu objęli żołnierze polscy. Rok rocznie obchodzimy święto niepodległości 11 listopada, data ta została ustalona umownie ponieważ walki o wyzwolenie spod władzy zaborców trwały jeszcze długo w rożnych częściach kraju.
11 XI 1918 wiąże się z powrotem J.Piłsudskiego do Warszawy z magdeburskiego więzienia. Niemcy ostatecznie skapitulowali. Komendantowi Legionów podporządkowały się armia i tymczasowa administracja. Piłsudski został Naczelnikiem Państwa.